poniedziałek, 2 lipca 2012

Pielęgnacja ciała: Bielenda Masło Kasztanowe.

Kiedy na zewnątrz temperatury przekraczają 25 stopni, masła do ciała stają się nieodłącznym elementem pielęgnacyjnym. Moim faworytem, który zamierzam Wam przedstawić jest tytułowe Masło Kasztanowe z Bielendy. Zdecydowałam się właśnie na nie, ponieważ na moich nogach lubią pojawić się od czasu do czasu, tzw. "pajączki". Zainteresowanych zapraszam do recenzji:




Niestety pozostały mi już tylko resztki kosmetyku, ale na tym zdjęciu możecie zauważyć, że nie będę mieć żadnego problemu z ich wydobyciem :)
Według Producenta: 

"Kasztanowe masło do ciała to idealny kosmetyk polecany do całorocznej pielęgnacji cienkiej, delikatnej i wrażliwej skóry naczynkowej:
- z kruchymi, słabymi i pękającymi naczyniami krwionośnymi
- z widocznymi "pajączkami" i zaczerwieniami
- podrażnionej i wrażliwej na zmiany temperatury"

Skład:

Skład był podany na opakowaniu zewnętrznym, którego pozbyłam się po zakupie Masła. 
Naturalne składniki aktywne to: Kasztan, Rutyna oraz Witamina C- mają one za zadanie wzmocnić, uszczelnić i uelastycznić naczynia krwionośne, zapobiegać ich pękaniu oraz tworzeniu się nowych "pajączków".

Plusy:

- duże, poręczne i estetyczne opakowanie (mieści 200ml produktu)
- gęsta konsystencja
- łatwa i przyjemna aplikacja
- bardzo szybko się wchłania
- neutralny zapach
- skóra po zastosowaniu jest długotrwale gładka i nawilżona (masło genialnie łagodzi wszelkie podrażnienia i przesuszone fragmenty ciała)
- nie powoduje dodatkowych podrażnień
- podczas jego stosowania nie zauważyłam nowych "pajączków", wg mnie naprawdę działa !!!
- przystępna cena- normalnie kosztuje około 17zł, jednak często w drogeriach typu Rossmann/SuperPharm zdarzają się promocje
- łatwo dostępny- widziałam go w każdej drogerii typu Rossmann, SuperPharm czy Natura

Minusy:
- nie zauważyłam, aby przyczynił się do zniknięcia/zblednięcia istniejących popękanych naczynek (przyznam szczerze, że nie łudziłam się w tej kwestii)
- słabo wydajne- regularnie stosowane (tylko na same nogi) starcza na około 3 tygodnie


Myślę, że to masło jest warte wypróbowania, zwłaszcza przez osoby borykające się z problemem delikatnych, pękających naczynek. Sama jeszcze nie jeden raz do niego wrócę!
Poza tym, firma Bielenda wyprodukowała całą "serię kasztanową", w skład której wchodzą:
  • Kasztan Krem na dzień
  • Kasztan Krem na noc
  • Kasztan Hipoalergiczna kojąca emulsja do mycia twarzy
  • Kasztan Mleczko + Tonik do demakijażu
  • Kasztan Serum Uszczelniające Naczynka + Maseczka Łagodząca


A czy Wy stosujecie masła do ciała? Macie jakichś innych faworytów? Znacie/ lubicie "serię kasztanową" Bielendy? 

Pozdrawiam ;* 

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Projekt Denko.

Korzystając z wolnego czasu, chciałabym nadrobić zaległości kosmetyczne na blogu. Dzisiaj zamierzam napisać o moim "Projekcie Denko". Zapewne części z Was jest on doskonale znany, jednak dla tych, którzy nie wiedzą: ów projekt polega na wybraniu, spośród zgromadzonych kosmetyków, dziesięciu sztuk, które z jakichś powodów zalegają w naszych łazienkach. Wytypowane kosmetyki zobowiązujemy się zużyć, zanim kupimy kolejny preparat z danej kategorii.
Moje 10 sztuk, wytypowałam ponad miesiąc temu i melduję, że wszystkie zostały szczęśliwie zużyte:



1.  Organicum- Szampon Stymulujący Wzrost Włosów z Organicznymi Hydrosolami (350ml):

Zakupiłam go w stacjonarnym sklepie Helfy, za 33zł. Szampon ma za zadanie zmniejszyć wypadanie włosów i stymulować wzrost włosów. Osobiście niczego takiego nie zauważyłam. Dodatkowo nie zmywa on olejów. A to całkowicie go dyskwalifikuje! Do plusów zaliczam fakt, że jest niesamowicie wydajny- wykończyłam go po ponad dwumiesięcznym, niemal codziennym stosowaniu. 

Skład: Organic Hydrosol (urtica dioica, rosmarinus officinalis, lavandula angustifolia, salvia officinalis, laurus nobilis, humulus  lupulus), Aqua, Ammonium Lauryl Ether Sulphate, Decyl Glucoside, Disodium Cocoamphodiacetate, Alkylamidopropyl Betain, Magnesium Sulfate, C12-13 Alkyl Lactate, Wheat Protein, d-panthenol, Climbazole, Polyqauternium-10, Citrus Cinensis Oil, Sodium Benzoate, Citric Acid.

2.   Mrs.Potter's Balsam Odbudowa i Nawilżenie/ Aloes i Jedwab (500ml):

Zachęcona opiniami na wizażu i niską ceną balsamu (ok. 7zł w Auchan) postanowiłam dać mu szansę. Moje włosy bardzo lubią aloes 
i jedwab, dlatego spodziewałam się po nim widocznych efektów. 
Na moich kręconych włosach sprawdza się bardzo dobrze- stosuje go wg zaleceń producenta (czyli jako odzywkę ds.) oraz czasami zamiast szamponu. W obu przypadkach pozostawia moje włosy lekko nawilżone z ładnie podkreślonym skrętem. W kolejce czeka już następna sztuka! Myślę, że jest wart wypróbowania, zwłaszcza dla kręconowłosych osób.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone Copolyol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Parfum, Isopropyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolione, Citric Acid, Butylphnelyl Methylpropional, CI 19140. 

3.   Joanna Jajeczna do włosów rozjaśnianych i farbowanych (200ml):
Odżywka kompletnie nie sprawdziła się na moich włosach. Nie ułatwiała rozczesywania, zero nawilżenia, rzadka konsystencja (przez co jest totalnie niewydajna). Kosztowała niecałe 5zł, jednak za taką cenę znam o wiele lepsze odżywki.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Ricinus Communis Seed Oil, Stearalkonium Chloride, Peg-20 Stearate, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Polyquaternium-28, Glycerin, Propylene Glycol, Triticum Vulgare Germ Extract, Amica Montana Flower Extract, Panax Ginseng Root Extract, Luteum Ovi Extract, Cinchona Succirubra Bark Extract, Pollen Extract, Urtica Dioica Leaf Extract, Capsium Frutestens Fruit Extract, Tocopherol, Trietholamine, Parfum, Benzyl Salicytate, Hexyl Cinnamal, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI 19140, CI 16255 (15.09.2010)

4.   Maska do włosów Gloria (240ml):

Zużyłam już drugie opakowanie tej maski i muszę przyznać, ze bardzo się polubiłyśmy. Ładnie pokreśla skręt moich włosów, pozostawia jest nawilżone, bez efektu obciążenia. Dodatkowo jest idealna do wszelkiego „tuningowania”, czyli do wzbogacania jej półproduktami, np. keratyną czy mleczkiem pszczelim. Na pewno wrócę do niej jeszcze nie jeden raz:) Kupuję ją w Auchan, za około 6zł.

Skład: Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Humulus Lupulus Extract, Parfum, Panthenol, E 471, Citric Acid, Methylchloroisothiazolino ne(and) Methylisothiazolinone, Bromonitropropandiol, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Benzyl Salicylate, Citral. (25.03.2008)

5.   L'biotica Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania (250ml):

Wiązałam z nią wielkie nadzieje, dotyczace zmniejszenia wypadania włosów. Niestety nie poradziła sobie z tym. Mam jeszcze jedno opakowanie (kupiłam w Superpharm, po 10zł za sztukę), dlatego dam jej jeszcze szansę.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (And) Ceteareth - 20, Cetrimonium Chloride, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Mel (Honey) Extract, Parfum, Benzyl Alcohol (And) Methylchloroisothiazolinone (And) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Linalool, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, C.I. 42090

6.   Joanna Naturia odżywka z pokrzywą i zieloną herbatą do włosów przetłuszczających się i normalnych (200g):

Odżywka bez spłukiwania. Według Producenta: „Dzięki zawartości pokrzywy, która działa antyłojotokowo i tonizująco oraz zielonej herbaty, wykazującej silne właściwości przeciwzapalne i wzmacniające, włosy są lekkie i pełne energii, stają się puszyste, sprężyste i miłe w dotyku.”
Nie sprawdziła się na moich włosach. Po jej użyciu były szorstkie w dotyku, dlatego więcej do niej nie wrócę. Podobał mi się ładny, orzeźwiający zapach.

7.   Joanna Naturia odżywka z lnem i rumiankiem do włosów zniszczonych, po trwałej ondulacji, rozjaśnianiu (200g):

Podobnie, jak powyżej jest to odżywka bez spłukiwania. Nie spełniła żadnej obietnicy prodecnta, tzn.: nie nawilżyła, nie odżywiła, nie ułatwiała rozczesywania moich włosów. Kupuję ją w Tesco za 4zł.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Panthenol, Linum Usitatissimum Extract, Chamomilla Recutita Extract, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

8.   Joanna Rzepa Serum wzmacniająco-regenerujące do zniszczonych końcówek włosów (100ml):

To już drugie zużyte opakowanie. Wygładza końcówki włosów. Cieszę się, że je wykończyłam- odkąd zaczęłam bardziej świadomą pielęgnację,skład tego serum mnie przeraża. Więcej do niej nie wrócę- obecnie znam lepsze (naturalne) sposoby zabezpieczania końcówek włosów. Kosztuje około 7zł.
Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, Isopropyl Myristate, Propylene Glycol, Dimethiconol, Polyaquaternium-37, Phenyl Trimethicone, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Polyaquaternium-10, PPG-1 Trideceth-6, Hydroxyethylcellulose, Raphanus Sativus Estract, Alcohol Denat., Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Silk, Triethanolamine, Disodium EDTA, Parfum, Benzyl Salicylate, Buthylphenyl, Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonete, Linalool, [+/- DMDM Hydantoin, Iodopropynyl, Butylcarbamate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

9.   Marion Błyskawiczna Odżywka do włosów łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami (150ml):

Według Producenta: „Odżywka zapewnia: intensywną regeneracje, błyskawiczne wzmocnieni, świetlisty połysk”. Kupiłam ją, ponieważ ma śliczny zapach, który utrzymuje się na moich włosach do następnego mycia. Miłym zaskoczeniem było dla mnie, że po jej zastosowaniu moje włosy bardzo ładnie błyszczą w słońcu. Zapłaciłam za nią 
w drogerii około 8zł.

Skład: Aqua, Cyclomethicone, Cetrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane(and) Dimethiconol, Propylene Glycol, Glycerin, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer (and) C12-14 Pareth-12, Silk Protein, Panthenol, Phenyl Trimethicone, Parfum, Hydrolyzed Rice Protein, Propylene Glycol (and) Polysorbate 20 (and) Panthenol (and) Linoleic Acid (and) Linolenic Acid (and) Arachidonic Acid (and) Tocopheryl Acetate (and) Retinyl Palmitate (and) Bioflavonoids (and) Biotin (and) Pyridoxine Hci, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, C.I. 16255, C.I. 15985

10. Soraya Tonik Nawilżająco-Dotleniający (200ml):

Znalazłam pół opakowania. Dodałam do niej kilka kropli oljeku herbacianego. W tej kombinacji doskonale tonizował skórę twarzy. Jednak mam już swój KWC w kategorii toników, dlatego do tego z pewnością już nie wrócę. Kosztował około 12zł.



A Wy znacie "Projekt Denko"? Co o nim sadzicie? 


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie:*


P.S. Przypominam o rozdaniach na blogu Włosomaniaczki kubekczekolady.:


oraz Sonji:


New in

Witam :) Nadszedł długo oczekiwany czas wyprzedaży i przecen. Dlatego wybierając się do sklepu, musimy uzbroić się w cierpliwość na oczekiwanie w 'kilometrowych" kolejkach do przymierzalni :) W tym roku, pierwszy raz pokusiłam się na zakupy w internetowym sklepie moodo.pl. Nie ukrywam, że miałam kilka obaw, co do jakości i rozmiarówki zakupionych rzeczy. Jednak przesyłka, którą otrzymałam kilka dni temu mile mnie zaskoczyła! Ponadto, skorzystałam z promocji dostawy- przy zakupach za ponad 150zł, przesyłka jest darmowa!



Jakiś czas temu ogarnęła mnie istna mania buszowania po second hand'ach. Cieszę się jak dziecko, gdy tylko wyszukam jakąś "perełkę". Muszę przyznać, że do tej pory dopisuje mi wyjątkowe szczęście- kilka wypadów do sh, a już stałam się posiadaczką wymarzonej jeansowej sukienki, upragnionych od zawsze spodenek z wysokim stanem,  ślicznej sukienki z H&M, klasycznej koszuli z Zary oraz kilku innych rzeczy. Zaczynam rozumieć i doceniać uroki robienia zakupów w takich miejscach. I najważniejsze- mój portfel na tym nie cierpi:) Poniżej przedstawiam Wam kilka "upolowanych" rzeczy:

Żółte spodenki kupiłam w sklepie Real za około 15zł :)
Zapłaciłam za nią 25zł. Muszę powiedzieć, że jest niemal idealna.

Sukienka z H&M, kupiona w SH za 15zł

Czy mówiłam, jak bardzo lubię ubrania marki F&F, dostępne w sklepach Tesco? Uważam, że wiele z nich ma uniwersalne kroje i niską cenę w stosunku do jakości. Korzystając z okazji, zaopatrzyłam się w trzy bawełniane koszulki, które idealnie nadają się na nadchodzące upały:



Nie byłabym sobą, gdybym nie wzbogaciła szafy o buty. W sklepie Deichmann, znalazłam dwie idealne pary, które od razu podbiły moje serce! Zwłaszcza, że są niesamowicie wygodne.


A czy Was także skusiły wyprzedaże? Macie jakieś przecenione hity na oku? 
Pozdrawiam :)


czwartek, 14 czerwca 2012

I'm back :)) / Wróciłam :))

Strasznie długo mnie tu nie było... Niestety problemy ze zdrowiem uniemożliwiły mi prowadzenie bloga :( Na szczęście czuję się coraz lepiej. Wracam z mnóstwem pomysłów na kolejne stylizacje oraz notki dotyczące pielęgnacji (zwłaszcza, że ostatnio dzięki mojemu cudownemu Chłopakowi pozbyłam się 10cm włosów i odzyskałam ślicznie kręcące się włoski).
Poniżej przedstawiam kilka zdjęć z pieszej wycieczki. Koszulę kupiłam rok temu w sklepie Bershka za około 40zł. Nie mogłam się jej oprzeć, zwłaszcza, że uwielbiam beże i brązy.
Ciekawostką jest, że rzymianki upolowałam 2 lata temu w UK- są skórzane i kosztowały niecałe 4 £. Są niesamowicie wygodne i szczególnie nadają się na piesze wyprawy.
Czy Wy także jesteście dumne ze swoich "łupów" wyprzedażowych? Możecie polecić jakiś ciekawy sklep lub miejsce?


Szybka poprawa fryzury...


... i gotowe!  (ostatnio zakochałam się w kokardach we włosach :))


Wszędobylska mięta:


torebka-H&M, chustka-no name

To mój nowy nabytek- okulary firmy Solano. Polecam, jeśli ktoś musi nosić naprawdę dobre okulary przeciwsłoneczne. Obecnie pozbyłam się wszystkich par pochodzących z sieciówek. 
kokardka-F&F, okulary-Solano, koszula-Bershka, legginsy-Peacock, rzymianki-George, pasek-no name,  bransoletka-YES


Cudo:


Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce :)

P.S. Przypominam o rozdaniu u Laogeny:


 oraz u blogerki Agulkowe Pole:


czwartek, 17 maja 2012

Hair, part I

Witam. Dzisiaj obiecany post na temat pielęgnacji włosów. Nie wiem, czy wspominałam, ale należę do szczęśliwego grona włosomaniaczek :) Od ponad trzech miesięcy o swoje włosy dbam świadomie. Moim celem jest, aby były zdrowe i wyglądały możliwie najlepiej. Fakt, że są kręcone jest dodatkowym wyzwaniem! Odkąd pamiętam zawsze marzyłam o prostych, gładkich włosach. Moje, niemal każdego dnia miały tzw. "bad hair day", który nie sprzyjał zaprzyjaźnieniu się z nimi. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak bardzo złościły mnie wszystkie komplementy na ich temat, każde dotykanie i głaskanie...  Z zazdrością patrzyłam na koleżanki, które mogły tylko przeczesać swoje proste włosy i wyglądać wyjściowo. Ponad rok temu postanowiłam przestać "walczyć z wiatrakami" i zaakceptować fakt, że nigdy nie stanę się posiadaczką idealnie prostych włosów. Moje początkowe starania (a przede wszystkim  ich efekty) postaram się przedstawić Wam w odrębnym poście. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam produkty, którymi pielęgnuję swoje włosy od ponad miesiąca. Zapraszam:


maski do włosów

BingoSpa, maska do włosów z masłem shea i 5 algami
BingoSpa, maska do włosów z proteinami kaszmiru i kolagenem
Crema Al Latte
Hesh, Maka
Biovax, maska do włosów słabych, ze skłonnością do wypadania
Pilomax Kamille, Regenerująca maska do włosów zniszczonych jasnych

produkty do mycia

Szampon Organicum
Green Pharmacy, Szampon do każdego rodzaju włosów z łopianem większym
Mrs. Potters's Balsam Odbudowa i Nawilżenie
Radical, Szampon wzmacniający

odżywki do spłukiwania

Boots, Ultra Moisturising Conditioner 
Green Pharmacy, Balsam do włosów przeciw wypadaniu
Green Pharmacy, Balsam do włosów zniszczonych, łamliwych i osłabionych

odżywki bez spłukiwania:

Marion, Błyskawiczna odżywka do włosów łamliwych ze zniszczonymi końcówkami
Joanna Naturia, odżywka z miodem i cytryną
Yves Rocher, Balsam do końcówek
Joanna Rzepa, serum wzmacniająco-regenerujące

wcierki:

Green Pharmacy, Eliksir ziołowy wzmacniający, przeciw wypadaniu
Green Pharmacy,  Eliksir ziołowy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych
Joanna Rzepa, Kuracja Wzmacniająca
Ampułki Radical, kuracja przeciw wypadaniu
Capitavit, Balsam pielęgnacyjny do włosów


Na zdjęciach nie ma wszystkich produktów, m.in ziół, olei i półproduktów, którym poświęcę osobny post.

Ostatnio przez chorobę dość mocno wypadają mi włosy, stąd tak wiele produktów na przeciwdziałanie temu. W kolejnych postach przedstawię recenzje wszystkich produktów. Niektóre z nich są moi KWC, dlatego chciałbym podzielić się z Wami tymi "perełkami".  Jeśli jakiś produkt szczególnie Was zainteresował i chcecie, abym zaczęła do jego recenzji, piszcie w komentarzach. Wszelkie sugestie mile widziane :)

Pozdrawiam:*

poniedziałek, 14 maja 2012

Maybelline, Colossal Volum' Express vs. Wibo, Growing Lashes, Stimulator Mascara

Cześć Dziewczyny :)
Gdyby ktoś zapytał bez jakiego kosmetyku kolorowego nie mogę się obejść byłby to tusz do rzęs! Jest to mój niezbędnik. Dlatego tak ważnym jest dla mnie znalezienie maskary idealnej. Miałam to szczęście, że już po kilku próbach trafiłam na tusz Maybelline Colossal Volum'Express, którego trzymałam się ponad 3 lata. Miesiąc temu pokusiłam się na zakup maskary firmy Wibo ( Growing Lashes, Stimulator Mascara). Czy żałuję tej małej "zdrady"?  Jeśli jesteście tego ciekawe, zapraszam na moje recenzje poniżej:


Opakowanie:














  • Maybelline Colossal Volum'Express: (posiadam wersję niewodoodporną), charakterystyczny żółty kolor(łatwo można go dostrzec w przepastnej kosmetyczce), duży gwint (na początku sprawiał mi dość duży problem w manewrowaniu szczoteczką, jednak dość szybko nabrałam wprawy :) )                                        
  • Wibo Growing Lashes, Stimulator Mascara:  bijąca po oczach zieleń, która dla mnie jest zdecydowanym plusem

Konsystencja:
  • Maybelline Colossal Volum'Express: wg mnie idealna!, nie tworzą się grudki, szybko zasycha na rzęsach, nigdy nie zafundował mi niespodzianki w stylu osypywania się, wydajny:  przy codziennym stosowaniu wystarcza mi na ponad 3 miesiące
  • Wibo Growing Lashes, Stimulator Mascara:  niczym nie ustępuje maskarze Maybelline! czytałam na wizażu, że dziewczyny narzekają na osypywanie się tego tuszu- osobiście nie mam z tym zauważalnego problemu :)
Obie maskary nie podrażniają wrażliwych oczu!


Szczoteczka:
Maybelline
Wibo














  • Maybelline Colossal Volum'Express: bardzo duża ilość elastycznych włosków, dociera do najmniejszych rzęs, już pierwsza warstwa tuszu pogrubia i wydłuża rzęsy, nie sklejając ich.

  • Wibo Growing Lashes, Stimulator Mascara: całkowite przeciwieństwo  Maybelline. Szczoteczka Wibo jest niewielka, włoski są krótkie, mało elastyczne. Efekt po pierwszej warstwie? Rzęsy rozdzielone, pogrubione, niesklejone, idealnie umalowane i uniesione!
efekt po Maybelline
efekt po Maybelline


efekt po Wibo
efekt po Wibo






Pojemność, cena i dostępność:
  • Maybelline Colossal Volum'Express: kosztuje około 26zł  za pojemność 10,7ml. Dostępny w każdej drogerii, typu Rossmann, SP, Natura, itp.
  • Wibo Growing Lashes, Stimulator Mascara:  za 8ml maskary płacimy około 10zł. Dostępny w każdej drogerii, która posiada szafę Wibo (głównie Rossmann)
Podsumowanie:

Moja "zdrada" tuszu Maybelline ma charakter trwały :) Zostaję przy Wibo ze względu na fakt, że przy cenie 10zł mam tusz, który zapewnia mi taki sam efekt jak dwa razy droższa maskara. Poza tym, tusz Wibo ma dodatkową zaletę- wzmocnienie rzęs. Po miesiącu stosowania nie zauważyłam, aby rzęsy były osłabione. Wręcz przeciwnie- są elastyczne i ładnie uniesione (nawet bez tuszu), czego nie zauważyłam przy stosowaniu tuszu Maybelline.

A Wy stosowałyście, któryś z przedstawionch tuszy? Macie jakieś swoje hity w kategorii tuszy do rzęs? Podzielicie się Waszymi wrażeniami?

Pozdrawiam :*


środa, 9 maja 2012

Without train.

Od jakiegoś czasu pogoda pozwala nam na spędzanie, jak największej ilości czasu na świeżym powietrzu. Na długich, pieszych wycieczkach lubię czuć się komfortowo i wygodnie. Niemal zawsze wybieram legginsy- są po prostu niezastąpione! Z dna szafy wyszperałam moją miłość od pierwszego wejrzenia- zamszowe mokasyny. Do tego luźna dzianina, okulary i w drogę! A Wy lubicie takie formy spędzania wolnego czasu?

okulary- no name,  dzianina- C&A,  bluzka- Pretty Girl,  legginsy- F&F,  mokasyny- Primark







Mam nadzieję, że Wy także macie nieopodal tak cudne krajobrazy :) Pozdrawiam!